wtorek, 8 maja 2012

Australia po godzinach - nurkowanie


Wielka Rafa Koralowa w Australii.
Australijczycy kochają aktywnie spedzac czas na świeżym powietrzu. Trudno im się zresztą dziwić, warunki pogodowe mają do tego wręcz idealne. Szczególną popularnością cieszą się wszelkie sporty wodne: pływanie, nurkowanie, surfing, parasailing i wiele, wiele innych. Nie będę ukrywać, że również ten aspekt był dla mnie ważny, gdy wybierałam uczelnię i kraj wymiany studenckiej :)



 Gorąco polecam większość sportów wodnych, ponieważ harmonijnie rozwijają one wszystkie grupy mięśni. Dodatkowo ćwiczenia często odbywają się na świeżym powietrzu i sprawiają naprawdę dużą frajdę niezależnie od wieku. W przypadku nurkowania zauważyłam jeszcze jedną korzyść, a mianowicie stan niesamowitego relaksu i rozluźnienia już po wyjściu z wody. Reasumując - same korzyści zdrowotne, jednak pod warunkiem przestrzegania pewnych zasad.

Wielka Rafa Koralowa w Australii.
Przede wszystkim: słuchamy się instruktora i wykonujemy jego polecenia! Dzięki temu będziemy potrafili poprawnie obsługiwać sprzęt, zachować się w niebezpiecznej sytuacji oraz zmniejszyć ryzyko urazów. Przed nurkowaniem należy się wyspać, nie pić alkoholu oraz ocenić, czy nasz stan zdrowia pozwala na bezpieczne nurkowanie (poprzez wypełnienie specjalnego formularza). Wtedy już nic nie stoi na przeszkodzie by, po krótkim przeszkoleniu teoretycznym i praktycznym, móc podziwiać podwodny świat :)

Istnieje kilka reguł, których należy przestrzegać będąc już w wodzie (technikę nurkowania i obsługę sprzętu pominę):
  • posiadanie stroju ochronnego - chroni on przed zmianami temperatury, otarciami i innymi urazami, na przykład poparzeniem słonecznym lub przez meduzy
  • bycie nasmarowanym kremem z filtrem
  • zachowywanie spokoju w każdej sytuacji
  • nie dotykanie wszystkiego, co ładne, kolorowe i się rusza
  • jeśli nie mamy odpowiedniego przeszkolenia, nie wpływamy do wraków okrętów, jaskiń i tym podobnych
  • nigdy nie nurkujemy sami - zawsze z instruktorem lub partnerem
  • nie latamy samolotami przez 24 h od czasu zakończenia ostatniego nurkowania (w przeciwnym razie grozi nam choroba dekompresyjna)
Jako osoba, która ma uprawnienia do nurkowania, tylko czekałam na koniec semestru, by móc odwiedzić Wielką Rafę Koralową. W styczniu (tutaj jest to środek lata) wybrałam się na kilka dni do Cairns - miejscowości turystycznej w północno-wschodniej Australii. Po wizycie na farmie krokodyli pierwszego dnia zdecydowałam się odwiedzić Green Island, która słynie z bardzo dobrych warunków do snorkellingu, a następnie tzw. Outer Reef - część rafy znacznie bardziej oddalonej od wybrzeża. Po powrocie przygotowałam krótki film na pamiątkę, którym postanowiłam się z Wami dzisiaj podzielić.

10 komentarzy:

  1. Niesamowity ten film z Australii, masz niesamowite szczęście przebywać w takim fantastycznym miejscu! Choć domyślam się, że pewnie sporo trudu kosztowało Cię aby zorganizować taki wyjazd, dlatego tym bardziej podziwiam!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki :) Faktycznie nie było łatwo - wizę studencką załatwiałam chyba z miesiąc i dostałam ją 72h przed odlotem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. mój znajomy dziś leci do Egiptu, żeby ponurkować. Uzależnił się , kupił nawet mieszkanie w Egipcie, żeby nie tracić pieniądze na hotele. po co trzeb mieć filtr na sobie nurkując?

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie dziwię się, to może uzależniać :)

    Większość osób nurkuje w miejscach o ciepłym klimacie, czyli tam, gdzie promieniowanie słoneczne jest najsilniejsze.
    Filtr trzeba nałożyć na wszystkie odsłoniętę części ciała, bo można się po prostu poważnie poparzyć, nawet będąc pod wodą.

    OdpowiedzUsuń
  5. Twój pobyt tam musi być niesamowitym doświadczeniem i przygodą, bardzo Ci zazdroszczę! no i to nurkowanie... jedną zmoich największych bolączek jest fakt, że nie umiem pływać, chociaż mnóstwo razy próbowałam się nauczyć -.-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi byłam jakiś czas temu świadkiem jak Australijczycy "uczą" swoje na oko 7-letnie dzieci pływać. Rodzeństwo nie chciało grzecznie wejść do basenu (kawałek morza odgrodzony murkiem co by rekiny nie przeszkadzały). Po dosłownie 10 sekundach zniecierpliwiony ojciec złapał za fraki i wrzucił do basenu (głebokość 1.80) syna, a później dyskutującą z nim córkę. I sobie poszedł :DDD

      Usuń
    2. o matkoooo! :D może w taki sposób ja też bym się nauczyła, ale chyba jednak zostałaby mi trauma xD

      Usuń
  6. Bardzo fajny blog! Wiele przydatnych porad:)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na mały konkurs.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdroszczę możliwości nurkowania w tych miejscach

    OdpowiedzUsuń
  8. To nurkowanie i spędzanie czasu "na świeżym powietrzu" śmiesznie zabrzmiało :D

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę z każdego nowego komentarza na stronie i z chęcią odwiedzę jego autora/autorkę :)

PS. Komentarze zawierające nachalne reklamy i inny spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...