Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakupy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 marca 2013

I znowu LUSH ;)

To już zakrawa na uzależnienie... Udało mi się w końcu zdenkować szampon i odżywkę alterry, musiałam więc czegoś poszukać. Dobrze wspominałam szampon Rehab, postanowiłam zakupić największe dostępne opakowanie. Jako odżywki będę używać American Cream, którą też kiedyś wypróbowałam.

Zdecydowałam się też na tonik Breath of Fresh Air. Pożaliłam się też ekspedientce, że maseczka z peelingiem Brazened Honey wprawdzie bardzo dobrze oczyszcza twarz, ale też mocno wysusza skórę. W odpowiedzi dostałam próbkę innej maski Love Lettuce. Zobaczymy, co zdziała :)

Od lewej: maseczka Love Lettuce, tonik Breath of Fresh Air, szampon Rehab i odżywka American Cream.

niedziela, 3 lutego 2013

Zakupowe szaleństwo - LUSH & The Body Shop

Postanowiłam się wynagrodzić za oddanie pracy dyplomowej na czas (na UoG jest zawsze konkretny termin oddania pracy, każdy dzień zwłoki skutkuje stopniowym obniżaniem oceny) i ruszyłam na sobotnie zakupy. Na ulicy zdałam sobie sprawę, że każdy szanujący się mieszkaniec Glasgow zrobił to samo :D

Oczywiście udałam się do LUSHa, potem zachęcona postem Paryskiej88 poszłam do Body Shopu. Oto moje skarby:


 Moje sobotnie zakupy: Vanishing Cream Moisturiser, Brazened Honey Fresh Mask, Charity Pot, Rainforest Radiance Hair Butter and White Musk Solid Perfume.

LUSH: Wizyta w sklepie jak zwykle niezapomniana :) Jeśli jest się zainteresowanym jakimś kosmetykiem, sprzedawcy będą się starali jak najlepiej doradzić i koniecznie pokazać działanie kosmetyków. Tym sposobem podczas wybierania peelingu do twarzy kilkakrotnie dostałam gratisowy peeling  dłoni ;)

1. Vanishing Cream Moisturiser - krem nawilżający do twarzy - mam nadzieję, że tym razem nie trafię na zapychacz wszech czasów
2. Brazened Honey Fresh Mask - najpierw szykowałam się maseczkę Cupcake i peeling Dark Angels, ale zdałam sobie sprawę, że ten produkt spełnia obie funkcje jednocześnie
3. Charity Pot - mini-lotion do rąk i ciała z którego dochód idzie na cele charytatywne

The Body Shop: To już nie to samo co LUSH :/ Zanim sprzedawcy raczyli się mną zainteresować, zdążyłam mniej więcej wybrać to, co chciałam. Kupiłam też kartę stałego klienta - jej cena jest równa voucherowi jaki się dostaje z okazji urodzin, do tego dochodzi kilka zniżek.

4. Rainforest Radiance Hair Butter - maska/masło nabłyszczające do włosów - po prostu potrzebowałam jakiejś gotowej maski, zobaczymy co z tego wyjdzie
5. White Musk Solid Perfume - perfumy w kostce - gratis w zamian za kupienie karty stałego klienta.

I na koniec obrazek z ulicy, takie występy i stroje są tutaj bardzo popularne :) Dodam, że mężczyzn w kiltach można spotkać podczas różnych wydarzeń, np. sportowych lub studenckich (kilt + koszulka ulubionej drużyny/t-shirt) lub bardziej uroczystych jak ślub czy rozdanie dyplomów na uczelni (kilt + smoking). 






Zachęcam do zostawiania  adresu URL swojego bloga w wyznaczonym do tego polu tekstowym - po wyświetleniu komentarza ukaże się link do Waszego ostatniego posta :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...