Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomidory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pomidory. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 16 września 2012

TAG Versatile Blogger - 7 faktów o mnie

Zostałam otagowana przez  Ciasteczko, której bardzo dziękuję :)
Zasady: otagować 15 osób, ujawnić 7 faktów o sobie, podziękować nominującemu blogerowi u niego na blogu. Challenge accepted :)

Fakt nr 1: Nie znoszę owoców morza i większości ryb.

Czując ich charakterystyczny zapach zbiera mi się na wymioty. Wyjątkiem są np. pieczony łosoś lub flądra - pod warunkiem, że nie śmierdzą za bardzo ;) Wszelkie próby poczęstowania mnie krewetkami lub sushi przez bliskich wiedzących o mojej antypatii spotykają się z dużą wrogością.

Fakt nr 2: Panicznie się boję wszelkich pasiastych żądlących owadów.

Wszelkie stworki typu pszczoły, osy, szerszenie, bąki i inne takie. Nie mam za to nic przeciwko pająkom ;)

Fakt nr 3: Nie mam telewizora i generalnie nie oglądam telewizji.

Uważam, że kradnie czas, pieniądze, ogłupia i tuczy :D Nie wykluczam jednak, że może kiedyś nie zorganizuję sobie czegoś na starość do oglądania kilku ulubionych seriali.

Fakt nr 4: Mam słabość do pomidorów :)

W każdej postaci: na surowo, gotowane, pieczone, smażone, suszone, nawet te w koncentracie pomidorowym i keczupie.

Fakt nr 5: Po dużym stresie umysłowym padam na twarz a później dostaję zastrzyk energii, który przeznaczam na sprzątanie otoczenia.

Najczęściej ofiarami stają się okna i kuchenka :D
 

Fakt nr 6: Lubię grabić liście

Prawdopodobnie dlatego, że moja pedantyczna natura lubi patrzeć, jak w szybkim tempie spod liści wyłania się trawnik.
 

Fakt nr 7: Jeśli znajdę książkę, która mnie zainteresuje, reszta świata przestaje dla mnie istnieć.

Najbardziej skrajnym przykładem był okres tuż po obronie i zakończeniu licencjatu. Żeby nie zwariować podczas nauki obiecałam sobie, że jak już będzie po wszystkim zamknę się w pokoju z książkami na 2 tygodnie. Słowa dotrzymałam - prawie nie spałam, jadłam jak mnie rodzina zmusiła, tylko czytałam :D Podobno jak skończyłam, wyglądałam jak zombie...

Taguję:
tygryskowym-okiem.blogspot.com
naturalniepienkna.blogspot.com
blogeve-evel.blogspot.com

Oraz wszystkich chętnych (proszę wpisywać się w komentarzach), ponieważ widzę, że większość blogów na które zaglądam już została otagowana :)
 

środa, 4 lipca 2012

Porra antequerana! Olé!

Dzisiaj propozycja na letnie upały - porra antequerana - andaluzyjska odmiana gazpacho, czyli hiszpańskiej zupy pomidorowej na zimno :) Po raz pierwszy spróbowałam jej prawie dokładnie rok temu w małej knajpce w samej Maladze (i była to jedyna hiszpańska nazwa potrawy, którą kojarzyłam). Wtedy podano mi ją w dużym kieliszku z kostkami lodu i ten sposób szczególnie polecam wszystkim niecierpliwym :)

Potrzebne składniki:

warzywa - 1 kg pomidorów, 1 ogórek, 1 papryka
przyprawy - 2 łyżki oliwy, 2 łyżki octu winnego, 3 ząbki czosnku, pieprz i sól do smaku

 

Sposób przygotowania:

Pomidory zalać wrzątkiem i po 1 minucie obrać, następnie zmiksować w blenderze.
Paprykę i ogórek pokroić w drobną kostkę.
Wszystkie warzywa wrzucić do miski/garnka/wazy.
Dodać oliwę, ocet, wyciśnięty czosnek oraz pieprz i sól.
Całość wstawić do lodówki lub schłodzić kostkami lodu. Gotowe!

PS. Gazpacho podawać można ze świeżym lub grillowanym pieczywem, świeżymi oliwkami, itp.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...