sobota, 29 września 2012

Zapalenie przyzębia czyli paradontoza + trochę o sobie ;)

Pomysł na napisanie tego posta nasunął mi się w sposób nieco dla mnie oczywisty - od dwóch tygodni jestem z powrotem na uczelni, a od tygodnia siedzę w laboratorium pracując nad projektem badawczym dotyczącym paradontozy ;) Przez 10 tygodni będę ślęczeć nad probówkami a potem drugie tyle nad wynikami, z których powinna powstać praca licencjacka. Podobno powinnam złożyć ostateczną wersję pod koniec marca, ale wiecie jak to jest ;D Ale do rzeczy :)

Czym jest paradontoza (łac. periodontitis)?

Jest to choroba przyzębia (tkanek otaczających i unieruchamiających ząb) spowodowana infekcją bakteryjną. Bakterie osadzające się na powierzchni zęba oraz w jego okolicach zapoczątkowują reakcję ochronną organizmu. Układ odpornościowy "w dobrej wierze" atakuje bakterie znajdujące się w obszarze przyzębia. Niestety, trochę przesadza i przy okazji niszczy nasze tkanki. Stopniowo następuje zanik kości, w której ząb jest osadzony - w poważniejszych przypadkach prowadzi to do rozchwiania i następnie utraty zęba.

Porównanie zęba zdrowego i zaatakowanego przez paradontozę.
Źródło: katowice.olx.pl

Jakie są objawy paradontozy?

Początkowo jest to zaczerwienienie dziąseł oraz ból i krwawienie pod wpływem dotku, np. podczas wykonywania zabiegów higienicznych. Zanik kości powoduje cofanie się dziąseł i odsłonięcie szyjek zębów. I, jak już wcześniej wspomniałam, ząb zaczyna się chwiać i może nawet wypaść. Kiedyś krążyło nawet na You Tubie nagranie, na którym pewien starszy pan z Rosji "chwalił się", że potrafi wyjąć sobie zęba i włożyć go z powrotem. Jak je znajdę, wrzucę linka :) Na razie musicie się zadowolić tymi zdjęciami:

Różne stadia zaawansowania paradontozy na rysunku pojedynczego zęba, zdjęciu wszystkich zębów oraz telerentgenograficznym  (RTG).
Źródło: Stages of Periodontal Disease

Leczenie paradontozy

Leczenie odbywa się w zasadzie na trzech płaszczyznach:
  • redukcja ilości bakterii - poprzez domowe oraz profesjonalne zabiegi higieniczne jamy ustnej, a w poważniejszych przypadkach - zabieg kiretażu (oczyszczania powierzchni korzenia)
  • kontrola czynników ryzyka - rzucenie palenia oraz wzmożona kontrola choroby cukrzycowej
  • modyfikacja odpowiedzi immunologicznej organizmu - jedyna dotychczas zatwierdzona terapia to podawanie niewielkich ilości antybiotyku o działaniu przeciwzapalnym (doksycykliny) przez wiele miesięcy
Oczywiście należy do tego wszystkiego dodać jeszcze ewentualną "odbudowę zniszczeń", np. protezy lub implanty. Zainteresowanych odsyłam do poniższego artykułu:

Preshaw, P. M. 2008. Host response modulation in periodontics. Periodontology 2000 48:92–110.

A teraz ciekawostka - szukając zdjęć pokazujących objawy choroby trafiłam na takie:

Paradontoza u zwierząt.
Źródło: animaldentalclinic.com
 Oczywiście, zwierzaki też chorują - ale ta myśl przyszła mi do głowy dopiero chwilę po zadaniu sobie pytania "Co u licha?" :)

8 komentarzy:

  1. Od samego patrzenia na te zdjęcia bolą mnie zęby i dziąsła :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to już wiem, czym będę straszyć małe dzieci, jeśli nie będą chciały myć zębów :D

      Usuń
  2. Witam
    Mam 42 i przeszłam paradontozę. Dzisiaj został mi tylko 1 ząb i oczywiście protezy: górna i dolna. To jest straszna choroba (nasiliła się po ciążach). Najgorsze jest to, że wypadają zdrowe zęby. Jeśli ktoś zauważy najmniejsze objawy musi niezwłocznie podjąć leczenie. Później już nic nie pomaga przynajmniej w moim przypadku. Myślę, że duże znaczenie mają również geny. Paradontozę miała moja mama, babcia.
    Pozdrawiam, miłego pisania pracy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na szczęście widać jakieś światełko w tunelu - niestety leczenie trwa wiele miesięcy, jeśli nie kilka lat...

      Mam nadzieję, że maluchy choć trochę Ci to wynagradzają :)

      Usuń
  3. Po zdjęciu aparatu mam płytkę retencyjną i ciężko było mi dokłądnie myć zęby pod nią. Oczywiście zaczął się odkładać osad, ale bardzo szybko udałam się na usunięcie, czyszczenie zębów i jest wszystko okiej. Trzeba bardzo dbać o zęby.
    Mój piesek miał paradontozę. Wypadło jej kilka zębów, kilka musieliśmy usunąć pod narkozą, pani usunęła kamień, piesek bierze leki i jest dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. To dobrze :) A tak z ciekawości - kamień usuwa weterynarz czy jakiś specjalny psi dentysta? Zawsze się zastanawiałam ;)

      Eh... Czyszczenie zębów i aparaty ortodontyczne - wie tylko ten, kto musiał przez to przechodzić ;)

      Usuń
  4. Też nosiłam aparat... eh, nie wspominam najlepiej, ale przynajmniej mam proste zęby na górnej szczęce...
    o zęby trzeba dbać. Jak byłam mała to nie lubiłam myć ząbków, a teraz pilnuję żeby nawet 3x dziennie je myć. I muszę się udać na usuwanie kamienia.

    OdpowiedzUsuń

Bardzo się cieszę z każdego nowego komentarza na stronie i z chęcią odwiedzę jego autora/autorkę :)

PS. Komentarze zawierające nachalne reklamy i inny spam będą usuwane.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...